Gintera Pierończyka „opowieści o Śląsku niewymyślonym”

W dzisiejszych czasach faknewsów i manipulacji, półprawd i całych kłamstw, szczególnego znaczenia nabiera twórczość Gintera Pierończyka, który z pasją i podziwu godną rzetelnością ocala od zapomnienia prawdę, prawdę najważniejszą: nie tę tak zwaną prawdę historyczną – ta bowiem zbyt często jest w służbie polityki, lecz tę przechowaną w ludzkiej pamięci i przekazywaną z pokolenia na pokolenie, najczęściej w tradycji ustnej, która – krucha jak ludzkie życie – wymaga utrwalenia, a pod piórem Pierończyka nabiera mocy dokumentu, bo na dokumentach wspierających ludzką pamięć jest oparta.

Czytaj dalej Gintera Pierończyka „opowieści o Śląsku niewymyślonym”

Anna Barbara Bittner

bdr

Urodzona w 1975 roku w Żorach, absolwentka filologii germańskiej, studiowała we Wrocławiu, Rostocku i Berlinie. Na emigracji od 1999 roku, najpierw w Berlinie a od 2014 roku mieszka na południu Portugalii. Pasjonatka języków obcych, na co dzień używa czterech, śląskiego nie licząc. Od zawsze kocha słowa i literaturę, kompulsywnie kupuje i czyta książki. Od 2006 roku prowadzi blog o książkach Przeczytałam książkę (http://przeczytalamksiazke.blogspot.com), jest redaktorką portalu Polki na Obczyźnie (www.klubpolek.pl) oraz tłumaczką. Od wielu lat prowadzi badania genealogiczne, kataloguje księgi parafialne z Rogoźnej. W Portugalii stara się zapewnić spragnionym słońca letniakom najpiękniejsze wakacje życia. W wolnym czasie podróżuje. Od kilku lat zakochana jest w Azorach.

hdr

Jan Szymków

gro Jan Szymków, Śląski Kataryniarz…

http://kataryniarz-slaski.blogspot.com/p/nasze-multimedia-na-youtube.html
Kataryniarz śląski
+48 603 063 561
kataryniarz.slaski@gmail.com

Witam serdecznie w gronie Karaola, gdzie chciałem podzielić się fascynacją muzykiukochanego instrumentu katarynki.

Kto z nas nie pamięta kolorowych jarmarków, blaszanych zegarków, pierzastych kogucików, cukrowej waty i pierników z chaty.

Nostalgia za starymi czasami pozostała we mnie i budzi wspomnienia. Któregoś dnia zobaczyłem kataryniarza. Oczarowany dźwiękami jakie wydobywały się z jej środka zapragnąłem również poczuć fach kataryniarza…

Spotykam w życiu wielu ciekawych ludzi, lubię zatrzymać się przy przydrożnej kapliczce na szlakach wędrówek.

Kocham naturę i czerpię z niej radość życia. Kiedyś spotkałem Stanleya, też zakręconego człowieka, który dał mi przydomek Janek Kataryniarz…

Może na szlaku życia spotkamy się i dźwięki mojej katarynki pozwolą Wam zapomnieć o pędzącym szybko życiu i choć na chwilę przenieś się w inny świat.

Jak mówią słowa piosenki:

upływa szybko życie
upływa szybko czas
za rok,za dzień,za chwilę
może nie będzie nas…

Muzyka pozostaje i w duszy gra, a więc do spotkania na szlaku życia.

Damian Wyleżol

Ukończyłem:

SP nr 13 w Zabrzu;

Państwową Szkołę Muzyczną I-go stopnia w Zabrzu – instrument główny: fortepian, instrument  dodatkowy: flet prosty;

Pedagogiczne Studium Techniczne w Gliwicach- tytuł Technika Obróbki Skrawaniem i instruktora tego zawodu, jednocześnie: Studium Życia Rodzinnego, Kuria Biskupia – Doradca;

Kolegium Języków Obcych w Sosnowcu;

Instytut Filologii Germańskiej Uniwersytetu Śląskiego – jestem magistrem filologii germańskiej.

Pracowałem  w Szkole Podstawowej nr 13 w Zabrzu oraz w Katolickich Szkole Podstawowej, Gimnazjum i Liceum, następnie w Centrum Edukacji w Zabrzu – Oczywiście też jako lektor i tłumacz języka niemieckiego – jestem tłumaczem przysięgły języka niemieckiego.

Szczycę się dyplomem czeladniczym i mistrzowskim organmistrza.

Zainteresowanie?  Światem, ludźmi, przyrodą, muzyką, techniką, PRAWDĄ. Sportem raczej słabo.

Życie pieśniczką pisane

Płyta „Życie pieśniczką pisane” wydana przez Regionalny Instytut Kultury w Katowicach została zgłoszona do prestiżowego folkowego plebiscytu „Wirtualne Gęśle 2017”. Jej okładkę zilustrował obraz Grzegorza Chudego. W imieniu osób, dzięki którym powstała ta płyta oraz własnym pięknie proszę Was o głosy i udostępnianie. Z góry dziękujemy!

 

Link do „Wirtualnych gęśli”, gdzie można zagłosować na płytę.

Leszek Drong

Leszek Drong jest anglistą; na co dzień zajmuje się kulturą, historią i literaturą Irlandii, a także retoryką, komunikacją językową i dydaktyką języka angielskiego, bo oprócz pisania artykułów i książek po angielsku (a czasem też po polsku) pozostaje przede wszystkim nauczycielem. W wolnych chwilach organizuje działalność zespołu naukowego (Centrum Badań nad Kulturami Mniejszymi), który na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Śląskiego powstał między innymi po to, by zajmować się językiem i kulturą śląską. W trakcie służbowych wyjazdów zagranicznych, odwiedzając z wykładami uczelnie w różnych miejscach na świecie (m.in. w Paryżu na Sorbonie czy w Belfaście), chętnie opowiada po angielsku o historii, kulturze i współczesnym życiu na Górnym Śląsku. Póki co chcą go słuchać, bo porusza problemy, z jakimi borykają się wspólnoty narodowe i etniczne w wielu innych zakątkach globu. Od dziecka związany z Tychami, urodził się zaraz po założeniu klubu sportowego GKS Tychy. Do dzisiaj trzymają się razem na dobre i na złe. W Tychach jest ordnung i osiedla mają swojej litery – jako dziecko mieszkał na C, potem na D, a teraz dobrze mu na E. Ale trudno powiedzieć, czy to postęp (C-D-E) czy wręcz przeciwnie, bo jednak człowiek zbliża się do nieuchronnego końca.

Uśpiony Smok w sobotę w MPM

Miejska Placówka Muzealna zaprasza na wernisaż wystawy „Uśpiony Smok” – Podróż po Górnym Śląsku.
Wystawa fotografii przemysłowej zagości w naszej placówce już po raz drugi.
Sześciu fotografów specjalizujących się w fotografii industrialnej zaprezentuje zdjęcia, które powstały z miłości do przemysłowego dziedzictwa Górnego Śląska.
Swoje fotografie pokażą:
Kaja Cyfka,
Damian Cyfka,
Maciej Fliegel
Maciej Mutwil,
Tomasz Rybok
Hugo Urbańczyk

ZAPRASZAMY W SOBOTĘ 21.04 O GODZINIE 16.00 NA PIERWSZE PIĘTRO DO BIAŁEGO DOMKU. Tego dnia muzeum będzie otwarte do godziny 19.00

WSTĘP WOLNY

 

Ewa Maria Wacherlohn

Ewa Maria Wacherlohn
Ewa Maria Wacherlohn

Wiem, że zdjęcie nie oddaje wiernie ani faktury ani koloru. Jest to moja własna technika, którą nazwałam fibrantem. Używam nici, sznury, wełnę, różnego rodzaju farby i pastele olejne i staram się łączyć ze sobą. Ta fascynacja eksperymentowaniem trwa wiele lat. To co najciekawsze, to kontakty z ludźmi. Te spotkania może warto opisać, bo bohaterami są osoby znane i niezwykłe.
Jestem otwarta na spotkania z ludźmi i zawsze serdecznie zapraszam do mnie… w Bytomiu, gdzie mieszkam lub do Krakowa, gdzie od niedawna mam malutką pracownię.

Ewa Maria Wacherlohn

Urodzona w Gliwicach, obecnie mieszkanka Bytomia, wielbicielka Radzionkowa pracuje od niedawna we własnej pracowni w Krakowie. Pracowała na Wydziale Architektury Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Debiut w Galerii BWA w Pszczynie Komisarz Wystawy Art mal Janina Czeczot.
Kiedos Znajomość z Władysławem Hasiorem miała ogromny wpływ na eksperymentowaniem z nitką i różnymi materiałami łącząc je ze sobą.
Otrzymała stypendium Prof.Aurelia Prete w prywatnej Accademia Arte e Spettaccolo w Rzymie.
Organizowała dwa plenery międzynarodowe w Rzymie i Radzionkowie.
Prace wystawiała na wystawach indywidualnych w wielu miastach Europy …i
nadal wystawia.