Anna Maksym

Mój rozwój artystyczny zaczął się od rozpoczęcia nauki w Liceum Sztuk Plastycznych w Kończycach. To tam stawiałam pierwsze kroki na scenie i poznawałam techniki malarskie, grafikę i rzeźbę. Te doświadczenia zadecydowały o kierunku dalszej edukacji. Wybór między plastyką a teatrem okazał się jednak na tyle trudny, że wybrałam Animację Społeczno-Kulturalną na Uniwersytecie Śląskim w Cieszynie. To był dobry wybór. Trafiłam tam w bardzo dobrym okresie. Wielu poznanych studentów, dziś jest znanymi artystami estrady, grafikami, malarzami.Mimo, że po studiach zajęłam się terapią, nie zrezygnowałam z własnych poszukiwań artystycznych. Wręcz przeciwnie – praca z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie i pacjentami oddziału psychiatrycznego daje intersujący, oryginalny kontekst mojej pracy na scenie i przy sztalugach.

Oprócz tego, że maluję i dość aktywnie zajmuję się ceramiką artystyczną, wiele energii i czasu poświęcam teatrowi i to na różne sposoby. Prowadzę z powodzeniem, wielokrotnie nagradzany na prestiżowych festiwalach Teatr Alternatywa, istniejący przy Ośrodku M.B. Uzdrowienie Chorych w Knurowie.

Spełniło się również moje wielkie marzenie – jestem aktorką. Od lat związana jestem z Teatrem Nowej Sztuki. Miałam przyjemność grać główne role w wielu spektaklach, obok plejady znanych szerokiej publiczności aktorów, a także utalentowanych młodych adeptów tej profesji. Wystąpiłam w spektaklu “Biały anioł z czarnymi skrzydłami” (premiera w w Gliwickim Teatrze Muzycznym), w sztuce “Pod podeszwą buta” (wystawianej również w Białorusi, Serbii, Gruzji i Estonii), gdzie partnerował mi utalentowany, pochodzący z Gliwic aktor, Mateusz Mikołajczyk. Dużo satysfakcji dały mi role w dylogii “Kobiety Bergmana” – “Po próbie” i “Persony” (premiera w Teatrze Rozrywki w Chorzowie i Teatr ŚwiętochłOFFice).

Przyszła wreszcie pora na monodram. 9 listopada w Teatrze ŚwiętochłOFFIce odbyła się premiera kontrowersyjnego spektaklu na podstawie prozy Susanny Kaysen “Aparat, który dała mi matka”, będącego częścią międzynarodowego eksperymentu teatralnego Teatru Nowej Sztuki.

W międzyczasie udało mi się połączyć wreszcie plastykę z teatrem. Już wcześniej robiłam scenografię między innymi do gliwickiej premiery “Pierwszej polki” wg powieści Horsta Bienka, ale ostatni projekt w stolicy Białorusi – ogromna, nowatorska inscenizacja “Królowej Śniegu”, do której projektowałam scenografię i kostiumy, uważam za swój największy sukces w tej materii. Spektakl jest znakomicie przyjmowany przez dzieci i przez ich rodziców.

Dużo energii daje mi przeświadczenie, że tak naprawdę wszystko dopiero się zaczyna..