Ginter Pierończyk – przyjaciel Załęża

W pierwszej edycji konkursu organizowanego z inicjatywy Rady Jednostki Pomocniczej Nr 7 Załęże, laureatem został pan Ginter Pierończyk.

Urodził się w 1944 r. w Chorzowie. Po ukończeniu studiów na Politechnice Śląskiej w 1968 r. podjął pracę w kopalni Kleofas. W 1999 r. odszedł na emeryturę i po „restrukturyzacji” został historykiem – amatorem opisującym dzieje swej rodziny, od końca XIX w. związanej z Załężem i kopalnią Kleofas. Czytaj dalej Ginter Pierończyk – przyjaciel Załęża

Spotkania Klubu KARASOL w dniu 13.06.2017

13 czerwca spotkaliśmy się na kolejnym, comiesięcznym spotkaniu KTG „KARASOL”. Tym razem przyjęła nas w swoje gościnne progi Biblioteka Śląska. Choć frekwencja jakoś szczególnie nie dopisała, to udało nam się zrealizować założony program spotkania.

Na początek Ginter Pierończyk przypomniał o akcji wymiany książek i zachęcił wszystkich do aktywnego w niej udziału. Pogratulował również pani Dominice Bara z okazji wydania jej książki pt. „Afy”. Następnie kolejni autorzy opowiadali o swoich dziełach oraz czytali fragmenty wybranych utworów.

Mieliśmy zatem okazję posłuchać Andrzeja Jarczewskiego, który interesująco mówił o swojej świeżo wydanej książce, traktującej o pojęciach prawdy i post-prawdy. Posłuchaliśmy również ciekawego fragmentu tej książki traktującego o tym czy, kiedy i w jakich sytuacjach skrajnych należy mówić lub nie mówić prawdę osobom chorym. Fragment przeczytała pani Patrycja Cichy-Szept.

Następnie koleżanki i koledzy czytali kolejno (sami lub korzystając z pomocy innych) fragmenty swojej twórczości. Kolejno więc:

  1. wiersze nieżyjącego już A. Dziwoki przeczytał jego brat, Jerzy Dziwoki
  2. Dominika Bara przeczytała fragment swojej nowej powieści, która (mamy nadzieję) niebawem zostanie wydana
  3. kilka wierszy Aleksandra Lubiny przeczytał L. Jęczmyk
  4. Patrycja Cichy-Szept (nowa autorka w naszym gronie) przeczytała fragment swojej powieści „Madame Siszi” a także jeden z wierszy
  5. Ginter Pierończyk zapoznał nas z fragmentem swojej książki, traktującym o momencie wkroczenia Rosjan w 1945 roku do jego rodzinnego Załęża
  6. Janusz Muzyczyszyn czytał kilka wierszy nieobecnej niestety z nami Barbary Derdy-Kocot, pochodzące z jej niewydanego jeszcze zestawu wierszy, który zadedykowała swoim córkom
  7. j. Muzyczyszyn przedstawił następnie kilka swoich nowych wierszy wchodzących w skład cyklu o nazwie „Nasze miejsca na ziemi”
  8. Jacek Bara na zakończenie przeczytał nam dwa krótkie wiersze autorstwa jego nieżyjącego już ojca.

Czytane fragmenty utworów stały się impulsem do wymiany poglądów i wrażeń na poruszane w nich tematy.

Było to ostatnie spotkanie Karasola przed wakacjami. O kolejnych, już jesiennych, będziemy informować z wyprzedzeniem.

Janusz Muzyczyszyn


Zdjęcia: Urszula Kwiatkowska

Spotkanie z Henrykiem Wańkiem

DSC_0004
DSC_0003
DSC_0002
DSC_0055
DSC_0011
DSC_0010
DSC_0005

22 marca 2017 w Bibliotece Śląskiej uczestniczyliśmy w spotkaniu z Henrykiem Wańkiem. Karasol podziękował Mistrzowi za otwieranie oczu i serc. Marian Kuś uwarzył piwo urodzinowe, Agata Cichy namalowała nasycony symboliką portret Jubilata, a zespół Ligocianie pod batutą Grzegorza Płonki odśpiewał nie tylko sto lat, bo w obecności pani Dygaczowej zaprezentował śląskie piyśniczki. Mistrz podpisywał książki wydawnictwa Silesia Progress, które na tę okazję przywiózł. Spotkanie zaszczycili znawcy Górnego Śląska red. red. Beata Tomanek i Bogdan Widera. Na sali zaś Sabina Pasoń, Stanisław Neblik, Andrzej Roczniok, Pyjter Długosz, Bruno DeBar, Leszek Jęczmyk, Aleksandra Jelonek. Za spotkanie podziekowała gospodyni spotkania, pani Dagmara Bałycz. Sensacyjnym zainteresowaniem cieszyły się akwarele Ewy Wrożyny.

Zdjęcia: Jerzy Czapnik i Marian Kuś

Parę zdjęć ze spotkania z Ginterem Pierończykiem w MDK Ligota, 6 lutego 2017

Ligota 6.02.2017r. miła pogawędka.
Ligota 6.02.2017r.
Ligota 6.02.2017r. z Grzegorzem Płonką
Ligota 6.02.2017r. słowo wstępne
Ligota 6.02.2017r. opowiadanie o Kleofasie
Ligota 6.02.2017r. przed występem
Ligota 6.02.2017r. hór KMPŚl.
Ligota 6.02.2017r. Koło Miłośników ŚLąskiej Pieśni umila spotkanie w MDK
Ligota 6.02.2017r. śpiew hóralny
Ci, co śpiywajom na stojonco, to chór Miłośników Śląskiej Pieśni i mimo, że wszyscy som już 50+, to spiywajom jak słowiki! To spotkanie u Grzegorza Płonki odbyło się w ramach KARASOLA, a śpiywki kere łoni śpiywali – „Chopecku złoty” i „Moi ludkowie” som w zakładce – Do pobrania. Piosenki te stanowią ilustrację muzyczną do książki „Kleofas w życiorys wpisany.”napisał Ginter w mailu

 

Piotr Łoboda do pewnej młodej dziewczyny

Ani Maksym

… i znów inaczej, i znów inna forma postrzegania a może i rozumienia. nie ma już Susan Keysen, nie ma dramatu, a może nie ma i aktorki, nie ma sceny, a nawet widowni nie ma.
Teatr to jeszcze, czy już nie.
Specyficzne warunki w których pojawia się Anna Maksym burzy te teatralne oczekiwania.
Nie ma … nie ma … nie ma …
Jest młoda dziewczyna, którą boli to coś, co nie powinno, a jednak boli. Więc w naturalnym odruchu szuka ratunku, bo przecież boli …
Szuka tu, szuka tam, szuka gdzie indziej, i … i nie znajduje, nie znajduje, bo tego bólu nie rozumie ani lekarz profesjonalista, ani znachor, ani ci bliscy, ani ci dalecy, a może i sama nie rozumie … bo czuć wcale nie znaczy rozumieć, bo nawet zrozumienie dlaczego, wcale nie oznacza dlaczego jeszcze …

Czytaj dalej Piotr Łoboda do pewnej młodej dziewczyny