Piotr Kaczmarczyk

Urodzony w 1960 roku we Wrocławiu, absolwent Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Wrocławskiej. Studia podyplomowe na Uniwersytecie Wrocławskim specjalność tłumaczenia naukowo – techniczne języka angielskiego, w Institut Belge de Formation, d’Assistance Technique et de Transfer de Technologies (obecnie IBF International Consulting)  w Brukseli z zarządzania oraz na Politechnice Gdańskiej z chemii i procesów produkcji żywności. Od 1984 do 2014 roku był przez 30 lat zawodowo związany z przemysłem wydobywczym oraz przeróbki kopalin a także z przemysłem przetwórczym żywności na Dolnym i Górnym Śląsku projektując,  budując, modernizując i rozbudowując zakłady przemysłowe od Lubińsko-Głogowskiego Zagłębia Miedziowego, już historycznego Dolnośląskiego Zagłębia Węglowego,  kopalnie i cementownie opolskiej części Górnego Śląska aż po zakłady przeróbcze kopalń węgla GOP-u i ROW-u oraz dzisiejszego Śląska Czeskiego (Karvina i Lazy).

Pasje – historia, i choć  w niej szczególne miejsce mają od ponad dwóch dekad dzieje  Śląska, to i tak wciąż odkrywa jego różnorodność, wieloznaczność, wielokulturowość oraz przebogate pokłady jego dawnej prężności, bogactwa materialnego i kultury.

Inną pasją jest muzyka, szczególnie klasyczna  – od muzyki dawnej po utwory współczesne, pisane  przez kompozytorów najmłodszego pokolenia i mające premiery współcześnie. Te, które były za jego młodu awangardą (chociażby II i III symfonia Góreckiego), są obecnie klasyką. W ostatnim okresie coraz bardziej pochyla się nad historią muzyki Śląska.

Uważa, że w czasach tak bardzo przeładowanych wszechotaczającą informacją i tak przegadanych rola  poezji, w tym współczesnej, teraz tworzonej,  jest nie do przecenienia.

W chwilach wolnych zabiera z sobą ciężka lustrzankę, aparat kompaktowy lub coraz częściej komórkę z bardzo dobrą optyką i oddaje się fotografii krajobrazu i pejzażu miejskiego.

Mimo że sercem Brochowianin, stąd niejako wrodzona fascynacja koleją (obecnie dzielnica Wrocławia  – dawne Prochowo / Brockau / Brochów; ciągle jeden z największych kolejowych węzłów rozrządowych w kraju) mieszka od lat w Wałbrzychu, kolebce śląskiego górnictwa kruszcowego i węglowego; mieście potwornie doświadczonym przez transformację ustrojową i upadek przemysłu wydobywczego. Mieście, które już nigdy nie będzie tak prężnym ośrodkiem przemysłowym i które będzie zabliźniać swe rany jeszcze przez parę dekad.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisz taką liczbę, by działanie było poprawne. *